Dziś jest: 07 lutego 2012
Do początku wakacji pozostało: 134 dni

Zaloguj się

Rejestracja do serwisu

Artykuły i porady

Megaimpreza, czyli – nie samą pracą człowiek żyje. Co Wy na to?

Janek, 21lat

„W zeszłym roku postanowiłem, że na wakacje zostanę we Wrocławiu – mieście, w którym studiuję. Załapałem się jako barman do fajnego, klimatycznego pubu. Chciałem zarobić sporą kasę, więc pracowałem bez dni wolnych, czasem nawet w dzień i w nocy pod rząd. Jak już trochę zarobiłem, wziąłem wreszcie tydzień wolnego i zaszalałem we Wrocławiu. Lubię nocne życie bohemy. Szalałem w artystycznych knajpkach, chodziłem na występy nowatorskich grup teatralnych, odwiedzałam świetne wystawy. W między czasie poznałem grupę fantastycznych ludzi, którzy też żyli w rytmie praca – praca – praca - zdobywanie nocnego Wrocławia – praca – praca – praca”.

Sara, 24 lata

spotkana w pociągu opowiada: „Słuchaj, wróciłam właśnie z Majorki! Jejuuu, było bosko! Opłacone, wypasione wakacje? Coś ty! Zebrałyśmy się we trzy: ja i moje dwie koleżanki. Chciałyśmy popracować na wakacjach a przy okazji dobrze się zabawić. Wpadłyśmy na szalony pomysł wyjazdu w jakieś egzotyczne, imprezowe miejsce. Majorka! Bilety tylko w jedną stronę, na te w powrotną miałyśmy zarobić na miejscu. Los sprzyjał, znalazłyśmy pracę w wesołym miasteczku, w weekendy dorabiałyśmy jako kelnerki. Praca nie była lekka, były dni, kiedy padałyśmy ze zmęczenia i zdenerwowania. Gorące noce należały jednak do nas – dyskoteki, wielkie plażowe imprezy, mnóstwo znajomości; w ciągu dnia wypady na plażę, skutery wodne, relaks pod palemką. Świetnie!”

Paweł, 25 lat

„W tym roku jadę nad morze. Biorę paru kumpli i ruszamy na jakieś 2 miesiące do Trójmiasta. Będziemy pracować, trzeba odłożyć sporo kasy na kolejny rok studiów. Czemu akurat do Trójmiasta? Morze, plaża, te wszystkie kluby przy molo, ten klimat, dziewczyny w bikini… heh! Jak pracować to najlepiej w jakiś turystycznych kurortach, najlepiej blisko morza. Takie miejsca tętnią życiem i dobrą zabawą. A jak ma się wolne, to kocyk, zimy soczek i na plażę. Masz wakacje a przy okazji zapracujesz na swoje wydatki. W dużych miastach lipa, gorąco, małe szanse, żeby kogoś poznać, nie to samo”.